Różne podejścia banków

To czy bank udzieli nam kredytu, czy postanowi odmówić zależy tylko i wyłącznie od samego banku. Omijamy oczywiście sytuacje skrajne - wiadomo, że osoba bezrobotna nie uzyska kredytu w żadnym banku i nie zmieni tego nic. W pozostałych kwestiach różne banki różnie podchodzą do oceny naszej wiarygodności. Jak się okazuje, różne banki różnie podchodzą nawet do negatywnych danych o naszej osobie pochodzących z Biura Informacji Kredytowej. Jeden bank może już poprzez najmniejsze spóźnienia w spłacie raty wydać decyzję odmowną, ale nie koniecznie tak samo postąpią wszystkie banki. Bardzo dużo banków w przypadku jeśli opóźnienie w spłacie nie przekroczyło określonego okresu wciąż uznaje kredytobiorcę za wiarygodnego. Czasem nie musi być to w ogóle rozpatrywane jako minus - wszak pomimo kłopotów kredytobiorca w końcu uporał się ze spłatą kredytu - można zatem liczyć, iż jeśli zaciągnie kolejne kredyty i będzie miał kolejne kłopoty to postąpi dokładnie tak samo. Ważne jednak aby spóźnienie było wyjątkiem w czasie spłaty, a nie czymś co kredytobiorca robił w przypadku każdej raty.

Ostatni kwartał 2009 roku w kredytach hipotecznych

Trzeci kwartał 2009 roku po wcześniejszym kryzysie uznany został przez banki za dobry z punktu widzenia kredytów hipotecznych. Ostatnio opublikowane zostały dane dotyczące czwartego kwartału, z którym banki wiązały wiele nadziei. Niestety w tym okresie kredyty mieszkaniowe nie miały się najlepiej - mówi się nawet o załamaniu rynku. Jest to zaskoczenie i rozczarowanie - zależy czy patrzeć z punktu widzenia obserwatora czy banku. Ostatnie miesiące 2009 roku to wciąż polepszające się warunki kredytowania i okres tak zwanej odwilży kredytowej po kryzysie. Spodziewano się zatem, iż więcej osób skorzysta w tym czasie z ofert banków. W związku z tym swoje nadzieje banki przełożyły na pierwszy kwartał nowego roku. Obecnie znacznie większą rolę zaczęły odgrywać kredyty walutowe, wzrosła także powierzchnia dostępnego na kredyt mieszkania. Znacznie poprawiły się także warunki - spadły nie tylko marże i prowizje, ale także oprocentowanie. Jeśli pierwszy kwartał zawiedzie tak samo jak poprzedni, to będziemy mieli do czynienia z kolejnym zaskoczeniem.